BKS Stal - Grunwald Ruda Śląska 2:0

TEKST
20 sierpnia 2014 , 19:44
BKS Stal - Grunwald Ruda Śląska 2:0

W środowy wieczór bialska Stal zmierzyła się z Grunwaldem Ruda Śląska.

BKS Stal - Grunwald Ruda Śląska 2:0 (1:0)

Bramki:

1:0 Karcz (26')

2:0 Wiśniewski (53')

Żółte kartki:
- Maciongowski, Ciołek

BKS: Kozik, Zdolski, Sornat, Dancik, Dzionsko, Wiśniewski (86. Habdas), Czaicki, Sobala, Iskrzycki (75. Zelek), Brychlik (82. Lewandowski), Karcz (89. Caputa)

Grunwald: Lamlih, Łęcki (86. Bryk), Szpoton, Kiepura, Szczypior, Maciongowski, Jagodziński (58. Kowalski), Ciołek, Wolek, Brzozowski (73. Kot), Stanisławski (52. Zalewski)

 

W 6. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal liczył na drugie zwycięstwo w sezonie. Do tej pory podopieczni trenera Rafała Góraka zdobywali punkty tylko na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej, gdzie zremisowali z GKS Jastrzębie i wygrali z LKS Czaniec. Wszystkie trzy mecze wyjazdowe zakończyły się porażkami bielszczan kolejno ze Skrą Częstochowa, Pniówkiem Pawłowice Śl. i Polonią Łaziska. W Bielsku-Białej BKS jeszcze nie przegrał i wszyscy liczyli na to, że ta seria zostanie podtrzymana.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy już od pierwszych minut próbowali zagrozić bramce Mohammada Lamliha. Już w pierwszej minucie na bramkę gości strzelał Bartosz Iskrzycki, ale bramkarz z Rudy Śląskiej nie miał problemów ze złapaniem futbolówki. W 11. minucie bliski szczęścia był Marcin Czaicki, jednak jego strzał z kilku metrów obronił Lamlih. Dwie minuty później piłka znalazła się w bramce gości, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Damiana Zdolskiego. Za moment futbolówka wpadła do bramki BKS, ale tym razem piłka została dośrodkowana zza linii końcowej boiska. W 26. minucie padła wreszcie bramka dla BKS. Z rzutu rożnego dośrodkował Czaicki, a piłkę do bramki wpakował Kamil Karcz. W pierwszej części spotkania więcej dogodnych okazji już nie było, ale trzeba przyznać, że stroną przeważającą byli gospodarze.
Na początku drugiej połowy Grunwald zaatakowa l i szybko został skarcony. W 53. minucie dobrą akcję lewą stroną wykończył Filip Wiśniewski, który z kilku metrów wpakował piłkę do pustej bramki. Kilka minut później przed świetną okazją znalazł się Przemysław Brychlik, ale jego strzał z bliskiej odległości był bardzo niecelny. Grunwald atakował, ale bielszczanie skutecznie się bronili, dzięki czemu po ostatnim gwizdku sędziego mogli się cieszyć z drugiego zwycięstwa w sezonie.